Drukuj 
5 NIEDZIELA ZWYKŁA
10.02.2019

«Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci» [Łk 5,5]

5 NIEDZIELA ZWYKLA 2019«Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro zarzucili sieci, «zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać». Co to zdanie znaczy dla Ciebie? Jak powinieneś je rozumieć?
         
Zdarza się czasem, że robisz coś, ale ci to nie wychodzi. Niejednokrotnie chcesz coś osiągnąć, może pierwszy raz, może kolejny, ale zdaje się to być poza twoim zasięgiem. Próbujesz, prosisz kolejny dzień, kolejny miesiąc, kolejny rok i dalej nic, nie wychodzi, nie ma... Co robisz, kiedy kolejna próba kończy się niepowodzeniem? Bardzo chcesz, a nie możesz. Prosisz, ale nie dostajesz, czujesz jak gdyby twoje prośby, słowa odbijały się od ściany.

         Co wtedy czujesz? Zapewne niesmak, żal, gniew, ból duszy. Co powinieneś zrobić, zamiast wyrzucać Bogu, że nie spełnił prośby, że nie dał, że nie pomógł? Zaufać! Pamiętaj! Bóg nie dopuściłby w twoim życiu do takich sytuacji, gdyby nie miało wyniknąć z tego większe dobro dla ciebie. Zapewne wydaje ci się, że to tylko puste gadanie. Jakie dobro może wyniknąć z tego, że nie mogę czegoś osiągnąć? Według ciebie zapewne żadne, jednak każda sytuacja, która ma miejsce w twoim życiu ma drugie dno, drugie, często głębokie jak studnia znaczenie!

         Nie dostałeś czegoś o co prosiłeś. Nie udało ci się zdobyć czegoś o co usilnie zabiegałeś, a może zabiegasz nadal. Co za tym idzie? Powiesz nic. Tylko trochę mi przykro, że się nie udało, żal mi że nie mogę tego i tego mieć, czasem nawet stwierdzisz, że coś cię wewnętrznie boli lub, że w środku ci coś pękło - poczujesz ból duszy. Zazwyczaj o tym nie myślisz, bo twoja świadomość skupia się na tym dlaczego się nie udało, ale może to jest właśnie to drugie dno tej sytuacji! Może to jest twój krzyż, który masz nieść! Może przez to Bóg chce doprowadzić cię do radości nieba! Pomyślałeś kiedykolwiek o tym?

         Nie dostałeś czegoś. Nie osiągnąłeś swojego zamierzonego celu. Boli cię dusza. A życie dalej cię nie rozpieszcza. Cios za ciosem, coraz bardziej bolesny i coraz mocniejszy. I co, to dalej zamierzone działanie Boga? Zapewne tak. Bóg daje ci tylko taki krzyż, który będziesz w stanie udźwignąć. Jednak pomyśl! Jeśli twoje cierpienie tu nie ziemi jest tak duże, to o ile większa będzie radość w niebie. Czy nie warto się teraz poświęcić?

         Nie dostałeś czegoś. Nie osiągnąłeś zamierzonego celu. A może to nie była właściwa godzina, właściwy czas? Człowiek nigdy się nie dowie czy to co robi, robi we właściwym czasie. Jeśli jednak Bóg podpowiada «wypłyń na głębię i zarzuć sieci na połów», to idź za tym głosem, zrób cokolwiek ci powie! Możesz wtedy być pewny, że przyniesie to zamierzony owoc.

         Bóg nie zaprowadził cię tak daleko po to, by cię teraz tu zostawić! Zaufaj Mu i pozwól się prowadzić, a przejdziesz każdą, nawet najciemniejszą i najbardziej wyboistą drogę, osiągniesz wszystko i wszystko przetrzymasz, bo On będzie z Tobą po wszechczasy, a po przejściu Bramy da ci radość niewypowiedzianą!

         Zaufaj mu zatem i poproś o to, by cię prowadził!

D. Kłodowski,
Sebastian Jaworecki